Menu
Blog

Przygotowanie naczynia, czyli tykwy do picia yerba mate z Curado

przygotowanie tykwy curado

Tykwa jest jednym z najpopularniejszych naczyń do yerba mate i wymaga przeprowadzenia procesu nazywanego curado. Inne naczynia, jak się dowiecie z niniejszego poradnika, albo nie wymagają takiego procesu, albo jest on ograniczony do płukania naczynia wodą.

Sam proces jest prosty i nie wymaga dużego zaangażowania. Trzeba wykonać kilka prostych kroków, które specjalnie dla Was sfotografowaliśmy i opisaliśmy.

W jakim celu przeprowadza się curado tykwy? Owoc tykwy po stwardnieniu jest w środku pusty. Z jego górnej części wykonuje się porongo (Cuie), natomiast z dolnej naczynie nazywane tykwą. O ile porongo zazwyczaj jest w środku podczas produkcji szlifowane, o tyle tykwa jest sprzedawana najczęściej z miąższem, który w przypadku niewyczyszczenia naczynia (curado),  prawdopodobnie przysporzy nam boleści żołądkowych.

Drugim istotnym celem jest swoiste zaimpregnowanie ścianek tykwy od wewnątrz. Z każdym kolejnym piciem ścianki będą zmieniać kolor i jest to proces naturalny. Nie polecamy zostawiać suszu w tykwie do kolejnego dnia lub dłużej. Stała wilgoć w naczyniu może doprowadzić do powstania pleśni. Pleśń wyglądająca jak ta na owocach w postaci kożuszka, nie przejmujcie się zwykłymi odbarwieniami po yerbie, np., w kolorze zielonym czy prawie czarnym. Produkty Yerba Mate.

Przygotowanie tykwy do użytku to 3 punkty:

  1. Zalej naczynie wraz z yerbą (może być zużyta) i odstaw na kilkanaście godzin. Po tym czasie...
  2. Opróżnij tykwę z suszu i wyskrob (np. łyżeczką) resztki miąższu ze ścianek. Należy uważać na cypel w dnie, którego usunięcie spowodowałoby przedziurawienie owocu. 
  3. Przepłucz tykwę i w razie wątpliwości powtórz proces.


Wnętrze tykwy przed przygotowaniem wygląda tak:

przygotowanie tykwy curado

Często wysypują się z niego zaschnięte resztki miąższu, którego chcemy się pozbyć:

wnetrze tykwy

Nastawiamy wodę i zagotowujemy, w tym czasie do tykwy wrzucamy susz. Może być zużyty, chodzi o zmiękczenie miąższu. Można użyć świeżej yerby, ale nie ma takiej potrzeby. Jednak najlepiej użyć do tego fusów tuż po piciu, a nie odstanych z poprzedniego dnia, aby nie zaczęły pleśnieć. Można spróbować przeprowadzić ten proces samą wodą. 

Wrzucamy fusy do tykwy i zalewamy gorącą wodą. 

wsypywanie do tykwy yerby

Jeśli naczynie posiada wirolkę, najlepiej nalać wody do miejsca, w którym kończy się tykwa 
i zaczyna wirola. Chodzi o to, aby susz nie dostawał się pod wirolkę. Naczynie bez wiroli zalewamy tak, aby się nie przelało.

zalewanie tykwy yerba

Tykwy z zewnątrz są barwione, więc pod wpływem ciepła i wilgoci mogą farbować od dołu. zalecamy postawić tykwę na szmatce lub podkładce. Dobrze jest robić to także po procesie curado, do czasu aż sama przestanie odbarwiać, inaczej może nam pobrudzić obrus lub blat.

tykwa do yerba mate

Ile nasypać świeżej yerby? Trudno powiedzieć, ze względu na różne wielkości naczyń, w tych mniejszych jest łatwiej i zużywa się mniej suszu, w większych niestety więcej. Powiedzmy, że połowę w mniejszym naczyniu. Świeżo zużyty susz jest napęczniały, więc łatwiej o napełnienie tykwy w większej ilości.

Zalaną tykwę odstawiamy na 24 godziny, krótszy czas może nie zmiękczyć dostatecznie miąższu.

Zagotowana woda powinna chwilę odstać, wrzątek może uszkodzić słabsze naczynia. Po zalaniu zacznie nam powoli ubywać wody w naczyniu, zostanie wciągnięta przez susz. Warto wtedy dolać odrobinę wody i teoretycznie mamy spokój do kolejnego dnia. Jednak sprawdzajcie, czy naczynie nie przecieka, zdarzają się niewidoczne pęknięcia. Pamiętajcie o możliwym „poceniu się” naczynia, które nie jest oznaką przeciekania. 

Drugiego dnia możemy uzupełnić brakującą wodę. Susz powoli zacznie opadać na dno, a u góry zostanie sama woda, lub pojedyncze listki/patyki.      

yerba tykwa pelna

Gdy przyjdzie czas, opróżniamy naszą tykwę np. łyżeczką. Najpierw wyrzucamy susz, a później skrobiemy naczynie od środka. Należy uważać, aby nie skrobać z całej siły, bo zrobimy dziurę. Wypłukujemy wnętrze tykwy i jeszcze skrobiemy dokładnie, aby resztki miąższu nie zostały w naczyniu.  

Płuczemy tykwę wodą i odstawiamy do wyschnięcia. Można pozbyć się nadmiaru wilgoci papierowym ręcznikiem lub odstawić w przewiewne miejsce. Po wyschnięciu sprawdzamy, czy tykwa ma w środku jeszcze jakieś kawałki miąższu. Jeśli tak, to znów moczymy i skrobiemy, jeśli nie – używamy ☺

Porongo – czasem wymagany jest podobny proces w przypadku tego typu naczyń, jeśli nie zostały dokładnie wyczyszczone podczas produkcji.

wnetrze matero

(Tak wygląda wnętrze matero w trakcie używania, są to naturalne odbarwienia)  

Naczynia drewniane (Palo Santo, Algarrobo) – nie smarujemy tłuszczami zwierzęcymi. Można posmarować naczynie z zewnątrz, jeśli mamy nieokuty model. Najlepiej skorzystać wtedy z oliwy lub oleju kokosowego. Smarowanie z zewnątrz nie jest jednak konieczne.   

Jako cel smarowania naczynia podaje się zapobieganie pęknięciom, jednak niestety takie zabiegi bardzo często nie pomagają. Drewno pracuje i pęka. W tym celu naczynia mają często okucie, aby drewno się nie rozeszło po pęknięciu. Naczynia palo santo w zależności od kawałka drewna potrafią wydzielać zapas żywicy, który zasklepia mniejsze pęknięcia
w naczyniu.

Sugerujemy opłukać drewniane naczynie wodą i delektować się pięknym zapachem palo santo. Nie należy również nadużywać wrzątku, ponieważ gorąca woda wyciąga żywicę z drewna.  

Yerbomos Fluvion

W przypadku Yerbomosu również zalecamy przygotowanie go do użytku i zneutralizowanie „zapachu nowości” (bez obaw – szybko mija). Przed pierwszym użyciem zalecamy napełnić termos wrzątkiem, nalać trochę płynu do naczyń (a najlepiej dosypać jeszcze kwasku cytrynowego) i pozostawić na ok. pół godziny. Bombillę oraz matero również można wyparzyć. Czynność powtórzyć. Na koniec wszystko przepłukać i GOTOWE!